niedziela, 14 lipca 2013

Rodział 1 .

Coincidence or destiny?
No tak, dziś jest ten dzień w którym się przeprowadzam do Gdańska, zostawiając przyjaciół za którymi będę strasznie tęsknić.
-Aleks pomóc ci w znoszeniu rzeczy na dół? - zapytał się tata. Jak zawsze służył pomocą. 
-Nie, poradzę sobie sama.-odpowiedziałam. A on odszedł. Miałam straszny żal do taty za to że musimy się przeprowadzać z naszego rodzinnego domu. Wzięłam wszystkie swoje rzeczy i zniosłam na dół. Tam już czekała na mnie mama z młodszą siostrą Oliwią. 
-Oo... patrzcie królewna już się spakowała- powiedziała z wrednym uśmieszkiem Oliwia. Odkąd pamiętam była dla mnie strasznie wredna. Zazdrościła mi że dobrze się uczę i rodzice pozwalają mi na więcej niż jej. 
-Mówisz o sobie?- odpowiedziałam jej z jeszcze większym uśmiechem . Na co ona zaczęła się strasznie śmiać. I już miała coś mi odpowiedzieć kiedy mama jej przerwała- Dobra dziewczyny koniec tego, pakować się do samochodu.! - krzyknęła. 
---
-Aleks wstawaj.! Jesteśmy na miejscu.! - krzyczał tata. Wyczołgałam się z samochodu i zobaczyłam ogromny dom. Byłam pod wrażeniem.
-I jak się podoba dziewczyny.?-zapytała mama.
-Jest cudownie- powiedziała Oliwia. 
 -No to już dziewczyny biegnijcie wybrać sobie pokój. - powiedział tata .
Wbiegając do domu pobiegłyśmy od razu na górę . Weszłam do pierwszego pokoju i oniemiałam. Był to duży pokój z balkonem . Podeszłam do balkonu i zobaczyłam widok na morze . Był to najcudowniejszy pokój w moim życiu. Zeszłam na dół - wychodzę zwiedzić okolicę.- oświadczyłam rodzicom. 
Szłam ulicą nagle ktoś na mnie wpadł oblewając mnie shakem . -Kurdee . ! - krzyknęłam 
- Jaa... Ja bardzo przepraszam . Nie chciałem . - powiedział trochę zdenerwowany chłopak. Był dość wyższy ode mnie i bardzo przystojny.
-Emm... Spoko - odpowiedziałam . Staliśmy tak chwilę bez słowa. 
-Może ci odkupię nową bluzę.? - zapytał brunet . 
-Nie dzięki . - odpowiedziałam z uśmiechem.
-Ale ja nalegam, muszę ci jakoś zrekompensować ten wypadek. - uśmiechnął się łobuzerko, a mi aż nogi zmiękły.
-No nie, dzięki
-Ale ja proszę, proszę - zaczął błagać z oczami kota z Shreka
-No dobrze . - uśmiechnął się dumnie z swojej roboty . 
Zaczęliśmy iść w stronę galerii . Co chwie brunet spoglądał się w moją stronę łapiąc mnie na ty że się na niego patrzę . Było mi strasznie głupio ale jakoś nie mogłam oderwać od niego wzroku . Weszliśmy do H&M'mu
a on podszedł do stoiska z bluzami i wybrał jedną z nich . Była strasznie słodka z śpiącym kotkiem . Wręczył mi ją i kazał ją przymierzyć . Weszłam do przymierzalni i rozebrałam brudną bluzę na czystą, nową . Coś mnie pokusiło i sprawdziłam cenę, kosztowała 216 zł . Zamurowało mnie . Zdjęłam ją i założyłam moją starą . Wyszłam z przymierzalni i zobaczyłam bruneta . 
-I jak pasuję, podoba się.? - zapytał z ciekawością w oczach.
-No jest śliczna, tylko że strasznie dużo kosztuje.
-I co z wiązku z tym.? Ja ją kupuję dla ciebie jako rekompensata - uśmiechnął się .
-Ale nie za tyle kasy.!-krzyknęłam chociaż nie wiem czemu .Brunet zabrał mi bluzę i podszedł do kasy . Po zapłaceniu wręczył mi torbę i się uśmiechnął łobuzerko.
-Dobra ja muszę spadać, mam nadzieję że się jeszcze spotkamy. 
-No ja też. A tak wgl mam na imię Aleks 
-Bartek miło mi . No to ja lecę paa .
-To paa i dziękuję za bluzę - ucałowałam go w policzek. Chłopka się słodko zarumienił na co ja się zaśmiałam . 
-Nie ma za co - odpowiedział i odszedł . 
Postanowiłam że wrócę do domu na dziś trochę za dużo wrażeń. Całą drogę myślałam o Bartku . Coś w nim było co mnie ciągnęło do niego i sama tego nie rozumiałam do końca. Zastanawiałam się czy kiedyś go jeszcze spotkam, było by strasznie fajnie .

1 komentarz:

  1. Pierwszy rozdział, MEGA ! *_* <3 .
    Czekam na więcej <3 .
    Zapowiada się zajebiście, będę tutaj regularnie wchodzić :* .

    http://thedarknessofhersoulx33.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń